Podkarpacie nadal bez kontraktów
Dyrektorzy części szpitali w trzech województwach nadal nie podpisali kontraktów z NFZ na 2010 rok. W województwie lubelskim kontraktów nie podpisało kilka placówek, jednak na Warmii i Mazurach jest to 12 jednostek, natomiast na Podkarpaciu aneksów do umów nie podpisały wszystkie publiczne zakłady opieki zdrowotnej. Oddziały NFZ w tych województwach ogłosiły nowe konkursy, jednak dyrektorzy szpitali nie zamierzają zmieniać swoich ofert i godzić się na mniejsze środki na leczenie szpitalne.
Do końca lutego placówki działają na podstawie umów z roku 2009. Jeżeli w tym czasie nie uda się wypracować żadnych kompromisów, nikt nie wie, jak będzie wyglądała sytuacja tych zakładów opieki zdrowotnej od 1 marca 2010. W sytuacji kiedy szpitale będą działały bez umów z NFZ, to Fundusz będzie im płacił tylko za udzielanie świadczeń ratujących życie i to również pod pewnymi warunkami.
Dyrektorzy, którzy nie podpisali aneksów do umów mówią wprost o dyskryminacji ich regionów przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Uważają, że leczenie mieszkańców z biedniejszych i bogatszych regionów kraju kosztuje tyle samo, a życie i zdrowie Polaków powinno mieć wszędzie taką samą wartość.
Na rok 2010 podkarpacki oddział NFZ otrzymał łącznie kwotę 2,6 miliarda złotych. W przeliczeniu na jednego mieszkańca to około 1200 zł na rok czyli o 400 złotych mniej niż w województwie mazowieckim i o 200 złotych mniej niż średnia krajowa.
Przeciwko trudnej sytuacji szpitali w województwie podkarpackim zaprotestowała również Regionalna Sekcja Służby Zdrowia NSZZ "Solidarność" Regionu Ziemia Sandomierska. W dokumencie przedstawiającym stanowisko związkowców czytamy o krokach podjętych przez tę sekcję NSZZ "Solidarność":
"W sytuacji realnego bankructwa podkarpackiej opieki zdrowotnej Regionalna Sekcja Służby Zdrowia wezwała minister zdrowia Ewę Kopacz do dotrzymania zobowiązań złożonych publicznie: dotyczących rozliczenia i zapłaty za wszystkie wykonane świadczenia zdrowotne za lata 2008, 2009. "S" wezwała też Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz szefową resortu zdrowia do podjęcia szybkich działań w celu zwiększenia środków na lecznictwo szpitalne umożliwiające zawieranie kontraktów na rok 2010 na poziomie nie niższym niż rzeczywiste wykonanie w roku 2009."
Związkowcy - podobnie jak dyrektorzy szpitali - mają nadzieję, że rząd weźmie na siebie odpowiedzialność za zdrowie i życie wszystkich Polaków.
Źródło: www.mp.pl; www.dziennik.pl
|